Twoje koszty zawsze pod ręką, a nie w karcie przeglądarki, której i tak nie otworzysz.
Wszystko, co jest w panelu, obsłużysz jedną ręką. Do tego dwie rzeczy, których przeglądarka nie potrafi: powiadomienie przed każdą płatnością i aparat, który odczyta paragon.
To samo konto co w panelu webowym.
Trzy powody, dla których to aplikacja, a nie strona
Powiadomienie trzy dni przed płatnością, z kwotą i dwoma przyciskami: wycisz albo otwórz. Karta w przeglądarce tego nie zrobi, a maila zwykle czyta się za późno.
Robisz zdjęcie paragonu albo wybierasz zrzut ekranu, a aplikacja sama uzupełnia pola — do Twojego potwierdzenia, zanim cokolwiek zapisze. To jedyna automatyzacja w Revnance i potrzebuje aparatu.
Wszystkie ważne przyciski są w dolnej połowie ekranu. Panele wysuwają się od dołu i zamykasz je, przesuwając palcem w dół. Nie ma „X" w prawym górnym rogu, bo i tak nikt tam nie sięga kciukiem.
Cztery ekrany, z których skorzystasz co tydzień
reszta to ustawienia na jeden razTrzy sumy do zapłaty, a pod nimi terminy od najpilniejszego.
Kwota, cykl i termin. Oznaczenia pojawiają się tylko tam, gdzie coś odbiega od normy.
Wybierasz osobę i zaznaczasz jej pozycje z paragonu. Wynik kopiujesz albo udostępniasz — aplikacja nie przesyła żadnych pieniędzy.
Cały majątek w jednej kwocie, chroniony tym samym PIN-em albo Face ID co reszta aplikacji.
Trzy gesty
Szybkie akcje: wstrzymaj albo wznów, wycisz, usuń.
Edycja. Jedna akcja, bez menu.
Tryb zaznaczania, z sumą miesięczną i roczną tego, co wybrałeś.
Działa też bez internetu
Bez internetu nadal dodajesz, zmieniasz i usuwasz pozycje — zmiany zapiszą się same, gdy wróci zasięg. Dane są w telefonie, więc kwoty się zgadzają; na nowe kursy walut trzeba tylko poczekać.
Masz to też w telefonie — to samo konto, te same dane.
